Nagłówek

Nagłówek

Ruszam ze sklepem

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Anioł dla WOŚP jak co roku...

Jak co roku pomagamy Jurkowi Owsiakowi.
W tym roku namalowałam dwa obrazki:


Licytacja trwa :-)
Zapraszam!
http://aukcje.wosp.org.pl/akwarela-aniol-sosna-9-cm-x-13-cm-i4124549

piątek, 23 grudnia 2016

Jemioła

Praca wre, dopinamy wszystko na ostatni guzik.
Pachnie choinka, już ubrana.
Pierniki upieczone.
Prezenty zapakowane, pochowane przed ciekawskimi oczkami naszej córy 
i wszędobylskimi nosami zwierzaków ;-)
Wczoraj kupiłam jeszcze jemiołę i tak mnie natchnęło...
Miało być świątecznie, ale bez Mikołajów, aniołków, choinek.
I jest świąteczny obrazek:


Kochani!
Przed nami najpiękniejsze dni,
spędźmy je z kochanymi osobami,
po prostu będąc razem, ciesząc się wspólnym czasem.
Odrzućcie wszelkie troski - cały rok ciągle czymś się zamartwiamy.
Cieszcie się chwilą!
Spokojnych Świąt!
Magda

środa, 14 grudnia 2016

Dwa komunijne obrazki

Jest ktoś, kto równie wcześnie jak ja myśli o różnych okazjach :-) 
Bo ja zaraz po wakacjach kupuję prezenty na Gwiazdkę
 i w grudniu nie martwię się już, że z czymś nie zdążę.
Boże Narodzenie za chwilkę a zostałam poproszona o namalowanie obrazka na komunię ;-)
Zimą - miła odmiana :-)

Namalowałam dwie akwarele, dosyć duże (jak na mnie), bo mają 30 x 30 cm.
Miał być aniołek z dziewczynką (w stylu Aniołka z Lili)

Po namalowaniu pierwszego ustaliłyśmy drobne zmiany, dziewczynka miała mieć białą sukienkę 
(żeby kojarzyła się z komunią) i wianek, a zamiast kotka z myszką miał być śpiący york.
I powstała druga akwarela:

Przepraszam za jakość, dziś tylko zdjęcie a nie skan :-(

Pozdrawiam Was serdecznie!

 

poniedziałek, 17 października 2016

Zegar i pudełko do pokoju małego chłopczyka

Mało mnie tutaj i nie będę kłamać, że w moim życiu nie wiem, co się dzieje.
Po prostu czasem tak jest, że nie można się przełamać, 
że człowiek chce, bierze ołówek, ale nie może...
Może potrzebowałam impulsu!
Dostałam zdjęcia powstającego właśnie pokoiku małego Szymka, 
z prośbą o zrobienie zegara i pudełka na biurko.
Jedną ze ścian zdobi tapeta z pięknie rozrysowanymi kamieniczkami.
Na zegarze miały również pojawić się kamieniczki w podobnym stylu
oraz ulubiony pies Szymka - Azor.
I księżyc w szlafmycy  ;-)
Wszystko w granatach.
 
Podobnie skrzyneczka: granatowa, z akcentem kamieniczek,
 z Azorem i kotem-przytulasem.



I moje ulubione latarenki :-)

Pozdrawiam Was jesiennie, cieplutko!

sobota, 18 czerwca 2016

Pamiątka Chrztu dla Igusi

Obudził mnie dziś świergot ptaków i słońce...
Uwielbiam te poranki, kiedy z kubkiem kawy spaceruję po ogródku ciesząc widokiem wszystkich nowo kwitnących kwiatów. Albo kiedy mam chwilkę, by usiąść w progu werandy i czuć na sobie promienie słońca. Cieszę się każdym takim momentem.
I spacer piaszczystą drogą z białasami-psiakami. Brakuje nam Michaela :-(
Wracamy, a za furtką już czeka na nas kot i z radością... 
biegnie do miski, bo skoro już wróciłam to na pewno coś do tej miski znów dorzucę ;-)
Oj, takie poranki dobrze mnie nastrajają!

Dziś kolejna pamiątka chrztu, tym razem dla Ingusi:

A w moim sklepiku czeka jeszcze jedna pamiątka chrztu, dla chłopczyka. 
Może ktoś będzie chrzestnym chłopczyka z ciemnymi włoskami? ;-)
Pozdrawiam Was!



poniedziałek, 23 maja 2016

Pamiątka chrztu dla chłopczyka

Pamiętacie Chrzciny Lili ?
Zostałam poproszona o namalowanie bardzo podobnego obrazka tylko dla chłopca. 
Nie lubię powtarzać drugi raz czegoś, co już raz namalowałam, 
ale obrazek na chrzciny miał być taki "i już" ;-)

I tak powstała dosyć duża akwarelka, 
choć zwykle maluję mniejsze formaty.
Mam nadzieję, że się spodoba :-)
 


środa, 11 maja 2016

Pamiątka chrztu dla chłopca


 Maj to miesiąc także Chrzcin.
Jeśli szukacie oryginalnej pamiątki z tej okazji
proponuję taki obrazek, dla chłopczyka :-)
Szczegóły tutaj



Za nami trudny czas,
w ogóle nie miałam weny, nie rysowałam, nic nie wychodziło....
Miesiąc temu pożegnaliśmy się z naszym psiulem, prawie szesnastoletnim Michaelem.
Wiedzieliśmy, że ten dzień nadejdzie, teoretycznie mógł nadejść w każdej chwili
a i tak nas zaskoczył.
Bardzo, bardzo za nim wszyscy tęsknimy :-(
Klucha mieszka w moim gardle, wiem, że kiedyś przejdzie.
Skupiam się na tym, żeby nie myśleć.
Wiem, większość nie rozumie, jak można miesiąc popłakiwać, tęsknić za psem. To tylko pies...
To nie tylko pies, to przyjaciel, mój obrońca, zawsze przy mnie.
Tak mnie nieraz wkurzał swoim szczekaniem "na duchy", a teraz ta cisza jest nieznośna!