Nagłówek

Nagłówek

Ruszam ze sklepem

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełka na skarby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełka na skarby. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 października 2016

Zegar i pudełko do pokoju małego chłopczyka

Mało mnie tutaj i nie będę kłamać, że w moim życiu nie wiem, co się dzieje.
Po prostu czasem tak jest, że nie można się przełamać, 
że człowiek chce, bierze ołówek, ale nie może...
Może potrzebowałam impulsu!
Dostałam zdjęcia powstającego właśnie pokoiku małego Szymka, 
z prośbą o zrobienie zegara i pudełka na biurko.
Jedną ze ścian zdobi tapeta z pięknie rozrysowanymi kamieniczkami.
Na zegarze miały również pojawić się kamieniczki w podobnym stylu
oraz ulubiony pies Szymka - Azor.
I księżyc w szlafmycy  ;-)
Wszystko w granatach.
 
Podobnie skrzyneczka: granatowa, z akcentem kamieniczek,
 z Azorem i kotem-przytulasem.



I moje ulubione latarenki :-)

Pozdrawiam Was jesiennie, cieplutko!

piątek, 4 grudnia 2015

Skarby Nataszy - przygotowania do świąt

Listopad spędzam na przygotowaniach do świąt, 
ale tych najmilszych przygotowaniach - nie porządkach, a na kupowaniu prezentów :-)
W wielu rodzinach prezenty kupuje się tylko dorosłym. 
Ja jednak jestem przeciwna "takim zwyczajom".
Nie chodzi o to, aby wydać fortunę na prezenty!
Myślę, że liczy się sam gest, może to być drobiazg.
Miło, żeby sprawił radość, żeby był jakimś zaskoczeniem.
Tym sposobem nastrój świąteczny budzimy miesiąc przed samymi świętami ;-)
U nas prezenty są już pochowane w tajemniczych miejscach, żeby nie wpadły dziecku w oku ;-)
Czasem tak dobrze wszystko pochowam, że sama mam problem ze znalezieniem.

Inni też już szykują się do świąt,
 w związku z tym miałam przyjemność namalować 
dla ślicznej małej królewny pudełeczko na drobiazgi:
 


Teraz czas na kartki świąteczne,
już zaczynam je malować.

Pozdrawiam Was :-)

wtorek, 9 grudnia 2014

Chustecznik dla Basi

Nie jestem wielbicielką zielonego koloru ;-) 
Chyba, że chodzi o zieleń lata - to jak najbardziej!
Ale we wnętrzach wolę inne kolory. 
A mojej koleżance zielony pasuje do wszystkiego ;-)
Na przekór wszystkim chorobom, żeby wystraszyć wszelkie katary, 
pomalowałam dla niej pudełeczko na chusteczki.
Oczywiście życzyłam, żeby nie musiała go używać ;-)




A tym, którym bardziej pasuje surowe drewno ;-)
zapraszam na candy!

niedziela, 23 listopada 2014

Herbaciarki

Jeszcze w październiku pomalowałam dwa pudełeczka na herbatki,
 oba dla naszych znajomych i oba do białych kuchni.



I drugie:

Bardzo lubię ten rodzaj pudełeczek, bo można w nim trzymać również biżuterię, 
żeby nie robił się w niej bałagan ;-)
Gwiazdki blisko, a takie pudełko to chyba fajny prezent :-)

niedziela, 12 października 2014

Pudełko -skarbczyk Amelki

Dawno nie malowałam skarbczyków.
Ale jutro wybieramy się na urodziny do przyjaciółki mojej Oliny - Amelki.
Ostatnio jej mama pokazała zdjęcie Amelii w hiszpańskim stroju 
i jak tylko je zobaczyłam to wiedziałam, co będzie na pudełeczku!
Skarbczyk jest w żywych czerwieniach, będzie pasował do pokoju Amelki.


 

Muszę Wam jeszcze coś pokazać!
Korzystając z pogody nadal wyjeżdżamy na weekendy z miasta. 
W tygodniu brakuje mi czasu na przyjemności, za to w weekend mogę robić to, 
co uwielbiam: zajmować się działką, biegać do lasu na grzyby no i malować.

A to mój "weekendowy warsztat", pod łysą już śliwką ;-)

 

I kawałek belki zamiast palety ;-)

 
 Chciałabym, żeby taka ciepła, piękna jesień trwała i trwała...
 


niedziela, 2 marca 2014

Chustecznik

Chustecznik, dodatek do zegara, który niedawno Wam pokazywałam.
Ta sama kolorystyka - fajnie będzie wyglądać w pomarańczowym pokoju.
I ten sam kot z pasiastym wesołym ogonkiem.



Widok z góry:

I boczki z miasteczkiem:



Pozdrawiam Was serdecznie! :-)

sobota, 23 listopada 2013

Sekretarzyk dla Julki i pudełeczko dla Oli

Ostatnie dni były dla mnie bardzo pracowite!
Podwójne urodzinki (to już dziś), 
czekają na namalowanie 2 akwarelki,
pocztówki 
i anioły na drewnie... 
Nie wiem w co mam ręce włożyć, ale uwielbiam to!!!

Rok temu moja Olinka również była zaproszona do Julki 
i podarowałyśmy jej wtedy takie pudełko na skarby.
Teraz wypatrzyłam ... drewniany sekretarzyk! Pomysł bardzo mi się spodobał, zawsze jest to jakiś pomysł na zagospodarowanie wszystkich kredek, długopisików i innych szpargałów na biurku.


Wymyśliłam też, co ma być namalowane na pudełku, 
a Julki mama podpowiedziała mi, że fajnie byłoby, aby był tygrys.
Niezbyt do mojej koncepcji pasował, ale w końcu chyba udało mi się go wpasować ;-)



Jak pisałam, urodziny są podwójne, 
drugą jubilatką jest Ola. 
I tu nie miałam problemu, Ola uwielbia tańczyć, śpiewać!
Do tego jest taka "charakterystyczna" - jeśli wiecie o co mi chodzi. 
Czasem patrzy się na kogoś i od razu wiadomo jak go narysować :-)




A teraz bardzo miła dla mnie sprawa :-)
Widzę, że zaciekawił Was temat kukiełek, ile jest wejść codziennie na ten post!
Dziękuję za wszystkie miłe słowa  i maile :-)
MEGA napisała do mnie:
cyt: "Tak jak pisałam w komentarzach robiłam z córeczka kukiełkę i chciałam się pochwalić z naszych wypocin ;) Kukiełka to Grześ z wiersza Idzie Grześ przez wieś"

Fajny, prawdy?

Pozdrawiam Was gorąco!

piątek, 20 września 2013

Sezon urodzinowy trwa...

Sezon urodzinowy trwa a ja leżę plackiem w domu. 
A przecież jeszcze nie zaczął się sezon grypowy...
No cóż, gorączka ścięła mnie z nóg i prawie tydzień spędziłam w łóżku - co do mnie zupełnie niepodobne, bo jak tylko mogę, to zaraz mnie nosi, żeby coś porobić, posnuć się...
 Skoro nie miałam siły siedzieć przy swoim "warsztaciku", to jak tylko gorączka spadła, obłożona chusteczkami, lekami, herbatkami i... farbami - zaczęłam sobie chociaż malować. W łóżku też się daje ;-) A że Olina idzie i w sobotę na urodzinki i w niedzielę to pomalowałam dwa pudełeczka.

Pierwsze dla Tosi, której muzyka jest prawdziwą pasją. 



A drugie dla Zuzi.
Obie dziewczynki znam dobrze, wiem czym się interesują, ale z Zuzią miałam prawdziwy kłopot, nie miałam pomysłu jak ją przedstawić. Spędziłam jeden wieczór na oglądaniu jej zdjęć i szukaniu pomysłu ;-) Jej mama, jak zadałam pytanie, co na pudełku? tak ładnie napisała:
"...co lubi: tańczyć, pływać i na rowerze jeździć, lubi aniołki. Nie potrafię nic Ci podpowiedzieć, swoje dziecko człowiek widzi w tysiącu drobiazgach, żeby tak złożyć to w całość i  powiedzieć w jednym zdaniu to naprawdę trudno". Ładnie prawda? Ale wcale nie ułatwiło mi to zadania ;-)




No i powstały dwa pudełeczka, trochę chyba doroślejsze niż te ubiegłoroczne, 
ale dzieci nam "dorośleją" w oczach ;-) 
Nim się obejrzymy będziemy im wyprawiać osiemnastki :-(
 
Pozdrawiam! :-)

czwartek, 25 lipca 2013

... dmuchawce, latawce, wiatr... domek na klucze

Uwielbiam takie dni jak dzisiaj: słońce grzeje, lekki wiaterek i ... jutro ostatni dzień w pracy! 
Wprawdzie rano miałam depresję, że nie doczekam tego urlopu i na pewno te dwa tygodnie tak szybko zlecą, że nie zdążę odpocząć... ale już mi przeszło :-)
Cieszę się też, bo dziś wieczorem wraca moja Olina z kolonii a stęskniłam się za nią okrutnie!
A że dziecko wraca to dzień wcześniej musiałam zrobić wszystko to, co zaplanowałam sobie na te dwa tygodnie jej nieobecności ;-) 
I wczoraj też, na ostatnią chwilę malowałam domek na klucze, który jutro podarujemy jubilatce - miałam to zrobić w weekend, ale nie wyszło...



Początkowo namalowałam zamiast dmuchawca rumianek, ale to wydało mi się takie... "wiejskie" ;-)
Uwielbiam rumianki i kocham wieś, ale zrobiło się tak jakoś za sielsko. 
Myślałam o chaberku, ale w końcu stanęło na dmuchawcu...
Może ze względu na pogodę na oknem... 
Lato kojarzy mi się od zawsze z kawałkiem Urszuli: dmuchawce, latawce, wiatr ... 
I nie Ewa Farna śpiewała go pierwsza ;-)
I błękitne niebo, delikatne chmurki gdzieś na horyzoncie... Ale się rozmarzyłam...
 

wtorek, 14 maja 2013

Pudełeczko dla mojej imienniczki

Nie znam osobiście Madzi. 
Raz w roku Olga dostaje od Madzi super ciuszki, takie na co dzień, sukienki na "wielkie wyjścia" i stroje na przebierańce - różności! Każda mama wie jak fajne są takie prezenty, jak bardzo się przydają!
Już dawno myślałam, że powinnyśmy w jakiś sposób podziękować i kiedy zaczęłam malować pudełka - pomyślałam, że może ją ucieszy taki skarbczyk. 
Poprosiłam tylko o przysłanie mi zdjęcia Madzi.




Za dwa tygodnie mamy Komunię Oliny, a tu przytrafiła się naszemu dziecku wiatrówka... Na szczęście już po. W sumie pomyślałam, że nie ma tego złego, na zwolnieniu podgonię różne rzeczy a skończyło się jak zwykle: dzień za dniem przelatywał i jedno, co zrobiłam to w ostatnim dniu pomalowałam pudełeczko dla Madzi ;-)
Oczywiście jak nie ma czasu to zrobiłoby się tyle rzeczy!

Pozdrawiam! :-)

czwartek, 17 stycznia 2013

Pudełeczko dla Basi

Na początku chciałam podziękować wszystkim, którzy licytowali mój obrazek na WOŚP, albo trzymali kciuki :-) Obrazek już pojechał do nowego domu i mam nadzieję, że na żywo też będzie się podobał :-)

A dziś kolejne pudełeczko. Kiedy zobaczyłam zdjęcie Basi od razu wiedziałam jak chcę ją namalować: w wianuszku na głowie, na łące pełnej kwiatów, w białej romantycznej sukience. 
A potem dowiedziałam się, że Basia ma 11 lat, nie lubi sukienek, za to świetnie pływa i w ogóle jest typem "sportowym". I najlepiej, żeby "była w wodzie" ;-)
Cała moja koncepcja upadła :-( Musiałam wymyślić coś innego. Pomyślałam, że na syrenkę na pudełku jest już trochę za duża, za poważna. A już na pewno za poważna będzie za rok ;-)

I powstało takie pudełeczko:
  



Pozdrawiam Was gorąco! :-)

sobota, 1 grudnia 2012

Pudełeczko dla Julki

No i pojawiło się jeszcze jedno pudełeczko.
Chwilo więcej nie będzie, bo w okolicznych sklepach wykupiłam wszystkie pudełeczka :-) 
Pan z mojego ulubionego sklepu z drewienkami obiecał przywieźć nowe, wkrótce ;-)
 
U Olgi w klasie trwa sezon urodzinkowy, ale chyba muszę wymyślić coś nowego, bo to już 4 pudełko dla jej koleżanek ;-) Wiem, każde jest inne, dopasowane indywidualnie do jubilatki. 
A mnie marzy się już coś innego ;-)
 



 
Oglądałam fajne drewniane piórniczki. Gdy chodziłam do podstawówki każda z nas o takim piórniku marzyła! Można by go też fajnie pomalować. Ale tam zmieści się pióro, długopis, ołówek, gumka i koniec! A gdzie cała reszta: kredki, nożyczki, zakreślacze, mazaki, korektory i inne niezbędności???
Kiedy wieczorem sprawdzam zawartość tornistra i piórnika to też muszę się mocno skupić, żeby ogarnąć, czy wszystko, co konieczne tam się znalazło - tyle tego jest! ;-)
Za moich czasów (jak to brzmi!) był jeszcze szał na "chińskie" piórniki ... Pamiętacie?
Tak więc piórnika do malowania nie kupiłam, za to nabyłam maleńkie drewniane pudełeczko na swoje wizytówki, bo mnie rozczuliło... :-)
Pozdrawiam!
 

niedziela, 25 listopada 2012

Prezentów gwiazdkowych ciąg dalszy...

U mnie ostatnio bardzo pracowicie :-)
Wymyśliłam, że na gwiazdkę dla mojej chrześnicy i jej młodszej siostrzyczki sprezentuję pudełeczka na skarby.

Aniśka jest malutka, w tym roku poszła do przedszkola. 
Niezła z niej kokietka ;-)
Dla małej Anitki małe pudełeczko w radosnych kolorach:
 

A dla starszej siostrzyczki pudełko większe i "doroślejsze".
Bałam się, czy podołam, bo jednak styl mam "dzieciowy", ale wydaje mi się, że dla nastolatki jest w sam raz :-)
Kajka złapała ostatnio "bakcyla tanecznego", stąd tematyka. Zrobiłam szkice, ale nie mogłam się zdecydować, który rysunek będzie najodpowiedniejszy na wieczko pudełka. Po konsultacji telefonicznej decyzja zapadła, a inne tańczące postacie znalazły się na boczkach pudełka.





Za miesiąc święta... wiem, po drodze koniec świata ;-)
Czy prezentowo jesteście już gotowi do Świąt?
Pa :-)